Menu

Koci blox. Historia pewnego kota

Historia pewnego kota

Komentarze (14)

Dodaj komentarz
  • Gość: [B.] *.tktelekom.pl

    Że też nigdy nie pomyślałam, by w ten sam sposób wykorzystać możliwości naszego kota!

  • baltazar23wielki

    Coś niebywałego, ale bardzo przemyślane.
    Zapraszam do przeczytania wzmianki o zimowisko, które właśnie się skończyło: baltazar23wielki.blox.pl/2012/02/zimowisko-2012.html
    Baltazar

  • abigail090

    Świetna maszyna! Można wypożyczyć? ;)

    (przypomina się ten kawał jak ruscy chcieli być lepsi od amerykanów w obieraniu ziemniaków... :D)...

  • Gość 178.73.48.*

    Rozumiem ostrożność przy otwieraniu maszyny, ależ łypnęły te oczyska! :)))) Czarne koty są prześliczne...

  • Gość: [wiewiórka] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Świetna maszyna, a mechanizm to już zupełny odlot ;)

    pozdrawiam :)

  • amyszka

    Najbardziej podoba mi się ten mechanizm w środku ;)))

  • Gość: [Małgosia] 213.192.88.*

    Hi, hi, ja też mam taką maszynę, ale nie otwieram jej, gdy pracuje.

  • Gość: [tszecia] *.63.129-123.akk.net.pl

    No nieźle ;) Czemu sama wcześniej na to nie wpadłam :P Chociaż podejrzewam że wkład do maszyny płci męskiej mógłby zamiast ściągać kapcie zwyczajnie je zjeść :P Bo ma takie upodobania :D

  • chatnoirr

    Ja mam taką do otwierania szuflad ;)

  • hokanu

    ..cudne!!!

  • Gość 213.156.125.*

    Fajny filmik. Nie wiem co koty mają z tymi pudełkami :) Zapraszam wszystkich do zaglądania na fajną stronę o kotkach. Jest to debiut mojego chłopaka-informatyka :) Zachęcam Was do dodawania komentarzy i własnych filmików znalezionych w necie. To nic nie kosztuje a zabawa na całego.
    Pozdrawiam użytkowników serwisu!!!!
    Strona ta to: www.kocie.tv

  • oceanofstupidity1

    Świetne! Rzecz jest warta opatentowania :-) Mam nadzieję, że to nie ostatni film z kotem w roli głównej? :-)

  • Gość: [Magda] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    dzisiaj przez przypadek trafiłam na Waszego bloga...i zupełnie jakbym widziała mojego kotusia Jazz'a... takie same miny, pozy i wygłupy...teraz chyba bede czesto tytaj zagladać bo mojego maluszka od 6 dni juz nie ma. Moj kotus był domowo-leśny ;-), uwielbiał łazić po drzewach i polować na myszki, ptaszki i przynosić mi prezenty.Tydzień temu w czwartek wieczorem po kolacji wyszedł z domu i juz nie wrócił. Szukałam go 2 dni bo nie miał w zwyczaju znikać, był łakomczuchem i na posiłki był zawsze. W niedziele znalazłam łobuziaka na poboczu drogi. Potrącił go samochód... ktoś powie taki los wychodzących kotów ale... dom jest teraz taki pusty bez niego...
    macie super koteczka...
    pozdrawiam
    Magda z Poznania

  • jarrko

    Magdo - przykro nam, tak to właśnie jest z tymi kotami, że łażą swoimi ścieżkami, i czasem włażą na ulice. Sami kiedyś ratowaliśmy takiego potrąconego szaraka, ale się nie udało niestety.
    Pozdrowienia dla Was.

Dodaj komentarz

© Koci blox. Historia pewnego kota
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci