Menu

Koci blox. Historia pewnego kota

Historia pewnego kota

On na mnie poluje

jarrko
Znacie pewnie to spojrzenie tuż przed atakiem. Wybaczcie zdjęcie z komórki, ale najlepszy aparat to taki, który mamy pod ręką ;)

Szczota dla kota

jarrko
Nasz kocur długo nie tolerował żadnej szczotki do futra. Te druciane kompletnie odrzucał - odgryzał się, drapał, warczał, generalnie - nie dało się go wyczesać. Teraz dostał taką jak na zdjęciu - z plastikowym włosiem i bardzo ją polubił! Sam ją zaczepia łapą. Albo nosem. Polecamy :)

Piąte święta

jarrko
To już piąte święta kocura. Niestety, ten pochodzi do nich z dystansem, żeby nie powiedzieć - z obojętnością. Ale żeby nie było - dostał prezent - nietłukącą bombkę do zabawy. Życzymy Wam, w imieniu kota i naszym, wszystkiego dobrego - dla Was i Waszych kotów:

Niewyjaśnione nawyki kotów

jarrko
Kocur żre moje struny od gitary. Na szczęście te luźne końcówki, tak że nie strzeli mu w pysk, ale tak czy siak to trochę dziwne. Czegóż może brakować w jego diecie, że lubi pożuć sobie metalową strunę? Może po prostu muzyki? Póki co wystawiłem gitarę do innego pokoju pod klucz, ale wyjaśnienie tego nawyku by się przydało :)

Drapak do pleców... kocich?

jarrko
Licho podkusiło i kupiliśmy drapak do pleców (w sklepie z kawą, co ciekawe). Okazało się, że to idealna rzecz... dla kota. Uwielbia go, bije się z nim, a my mamy wreszcie niepodrapane dłonie po takich zabawach. Drapak jest teleskopowy, więc można zachować bezpieczną odległość od kota :) Polecamy.

Jakich dźwięków nie lubią koty?

jarrko
Nasz ma tak, że potwornie boi się dźwieku... młynka do kawy. Zwiewa, jakbo się paliło i tylko wygląda zza rogu, czy może już wrócić bezpiecznie. Odkurzacz to mały pikuś przy tym. A Wasze?

Kot - zwierzę idealne

jarrko
Kot już mieszka z nami ponad 3 lata, i po tym czasie stanowczo stwierdzamy: to idealne zwierzę do domu. Oto argumenty:

- jest prawie całkowicie bezobsługowy - nakarmić i pogłaskać, a jest szczęśliwy,
- sam organizuje sobie czas - nie trzeba mu rzucać w kółko zabawek, nie trzeba wyprowadzać na spacery,
- dostosowuje się do każdych warunków: porządek, bałagan, byleby było miejsce do spania, to jest okej,
- jest bardzo tani w utrzymaniu, właściwie kupuje się tylko jedzenie,
- jest bardzo czysty, wręcz sterylny, potrafi myć się godzinami, jego futro pachnie dosłownie NICZYM,
- jest doskonałym słuchaczem, można się wygadać bez obaw, że potem nas wyśmieje, a słuchać potrafi dłuuugo,
- wspaniale uczy asertywności, a to cenna cecha w dzisiejszych szybkich czasach
- jest świetną atrakcją dla gości odwiedzających nasz dom, lubi wszystkich, i wszyscy go lubią,
- jest doskonałym stróżem, najmniejszy szmer obcego pochodzenia, kot już tam jest i sprawdza, co się dzieje,
- ma właściwości uspokające, wystarczy spojrzeć na niego, jak śpi cały dzień nie mając jednocześnie żadnych wyrzutów sumienia, a od razu robi się nam lepiej...
itd. itd. Chcecie zwierzaka? Polecamy koty :) Na pewno jest jeszcze masa innych zalet, prawda? Napiszecie?

© Koci blox. Historia pewnego kota
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci